jednak cos na prawde jest z tą muzyką...
jak tylko usłysze pierwsze dźwięki z płyty john'a legend'a to juz nie moge, wyobrazam sobie ze leze na tym cudnym leżaczku w tunezji, pod tym cudnym parasolem ktory zawsze mnie chronił od słońca, mam na uszach moje zajebiste słuchawki, aha, i jeszcze popijam te dźwięki koktajlem owocowym, zrobionym przez pana, który zarywa do mojej mamy. hihiiii ale czadowo było. w międzyczasie przyjdzie smieszny michał, pogada, posłucha ze mną, poopowiada jak to było na heinekenie jak wyszedł kanye west i wszyscy byli zaczarowani. jak już skoncze pic koktajl to poczytam sobie książke, z tego co pamiętam to perwersje. albo moje ewangelie. albo bukowskiego.

I know you like that
You wanna try that
It's like a flashback
So shake your ass crack xD


zmiana płyty. gorillaz
mateusz, martyna, byłgaria. równie zajebiście. aż sobie pomyslalam zeby odezwac sie do mateusza w tym momencie, bo jak długo bede sluchac gorillaz, tak dlugo bede go pamietac. co nie czesto sie zdarza, zazwyczaj znajomosci obozowe konczą się z początkiem roku szkolnego. i tak sobie pomyslalam (martyna słuchaj!) ze moze by jednak wybrac sie z nim na te ferie ? i to wszystko dzięki gorillaz. i nawet nie dociera do mnie ze nic nie umiem na historie na jutro, bo przecież ja jestem na wakacjach !
w tymże momencie bardzo dalekie mi są te wszystkie uczucia zazdrości i tym podobne, bo na wakacjach nawet nie sniłam o tym zeby no wiecie, p. , te sprawy.. wtedy to było lajtowo, zadnych problemów, nic. a tu, zagrozenie na karku, magia świąt, sylwester. wszystko jest takie odleegłe. a pomyśleć że rok temu... ;)

And if time's elimination
Then we got nothing to lose
Please repeat the message
It's the music that we choose !
Name:


Komentarze:

13.12.2006 :: 16:29 :: 195.140.236.170
anka
rok temu.. :)
bylo wyjątkowo.
inaczej niż teraz.
inaczej niż wcześniej.